kwiecień 7, 2008
Obracasz się. Kołowrotek myśli. I nie wiesz czy miejsce do którego trafiłeś jest miejscem ostatecznym. Dywagacje. Mała furmanka. Kapelusznica. Oko ma doskonałe. Rysowała ale ręka nie pozwalała jej na gwałtowniejsze ruchy. Wstydziła się tego. Unosisz się na łódce. br. Pędzel i srebrna farbka. Dziadek ma silne ręce. W dalszym ciągu potrafi tak ścisnąć nadgarstek, że czuję jak krew nie może przedostać się dalej. I wtedy wolę używać farby drukarskiej zamiast pióra. Wtedy też wole nie. wolenie. wolenie. wolenie.
